Spis Treści

1. Zmiany w formie komunikacji

2. Potrzeby edukacyjne XXI wieku.

3. Nauczanie programowane Skinnera

4. Szanse i Zagrożenia Edukacji 2.0

5. Dekalog E-learningu

5/5

Zaprojektowanie szkolenia, które będzie jednocześnie bogate merytorycznie i angażujące, to spore wyzwanie dla metodyków nauczania. Jednak osiągnięcie takich efektów w przystępnej dla kursantów formie – może okazać się przełomem na rynku szkoleniowym.

1. Zmiany w formie komunikacji

Pomimo wielu obaw co do rozwoju technologii i zmian jakie wprowadza do komunikacji między ludźmi – okazuje się, że stworzyła nam ona również ogrom możliwości. Specjaliści głowią się, jak można zminimalizować straty bezpośredniej relacji, a wynagrodzić jakość nauki samą jej formą. Jednym z większyć odkryć Edukacji 2.0 jest stosowanie w kursach i szkoleniach elementów gier.

Grywalizacja w Stanach stała się pewną alternatywą do tradycyjnej szkoły. Carnegie Mellon University[1] oferuje naukę, w której ważny element dydaktyczny stanowią gry komputerowe. Forma prowadzenia zajęć w National High School Academy nadal daleko odbiega od tradycyjnego modelu nauczania – szczególnie w krajach gorzej rozwiniętych. Trudno przewidzieć, jak na obecny system edukacji powszechnej, wpłynęłoby tak innowacyjne podejście do nauczania dzieci. Nie ma jednak wątpliwości, że nauczanie zdalne utrudnia komunikację, co sprawia wiele trudności w budowaniu zaangażowania odbiorców. Tutaj grywalizacja jest złotym środkiem. Możemy robić quizy, ankiety, a nawet wirtualne escape roomy o charakterze edukacyjnym.

Poznaj więcej korzyści z zastosowania Aplikacjach Edukacyjnych: kliknij tutaj.

2. Potrzeby edukacyjne

Szkoła tradycyjna pełni ważną rolę w socjalizacji, gdzie poza wiedzą szkolną, dzieci uczą się aktywnie uczestniczyć w otaczającym ich środowisku i radzić sobie z wyzwaniami, jakie mu to środowisko stwarza . Ma to ogromne znaczenie dla prawidłowego rozwoju dziecka. Nie oznacza to jednak, że w życiu dorosłym potrzeba na rozwój i edukację się zmniejsza. Wręcz przeciwnie – żyjemy w erze infomacji, co oznacza, że większość zawodów opartych jest na zmieniającej się wiedzy

Pracownicy i Przedsiębiorcy coraz częściej muszą dbać o aktualizowanie informacji zawodowych i dostosowywania systemu działania do zmian na rynku. To nierzadko ma wpływ na wartość ich wynagrodzenia. System konsumpcyjny z kolei stworzył nową potrzebę – posiadania – do której zaspokojenia potrzebne są lepsze wyniki finansowe. Dlatego też systemy szkoleniowe wewnątrz firm bywają nieodłącznym elementem w strategii rozwoju firmy. Bardziej kompetenty pracownik, to lepiej prosperujące Przedsiębiorstwo.

Wartościowe szkolenia to jednak pewnego rodzaju luksus, na jaki nie każdy pracodawca może sobie pozwolić. Tym bardziej przy wysokiej rotacji pracowników. Dobrą alternatywą byłoby rozszerzenie programu szkoleniowego na większą ilość osób przy zachowaniu określonego budżetu. W formie tradycyjnej każda kolejna grupa pracowników to dodatkowy czas trenera, a więc i koszt dla pracodawcy. Natomiast forma zdalna nie ogranicza się do ilości miejsca w sali. Jej dostępność i możliwość długofalowego korzystania może okazać się bardzo atrakcyjną ofertą dla firm. Ponadto obie zalety będą równie pozytywnie spostrzegane przez pracownika, który nie będzie uzależniony od miejsca i czasu spotkań.

I tu zaczyna się duży potencjał e-learningu, którego forma znalazła już zwolenników

3. Nauczanie programowane Skinnera

Ważnym, jeśli nie najważniejszym elementem w projektowaniu kursu online (nauczaniu programowanym) jest logiczne i merytoryczne uporządkowanie informacji. Warto zauważyć, że takie powiązania zostały sprecyzowane w 1954 roku przez Burrhusa Skinnera. Jednym z podstawowych wniosków, które zostały zaprezentowane i do dnia dzisiejszego niepodważone, jest konieczność nauczania małymi dawkami informacji, które będą powtarzane w kolejnych modułach.

Od czasu powstania pierwszej naukowej pracy Skinnera na temat nauczania programowego, zagadnienie było pogłębiane przez wielu światowych autorów. System nauczania programowego uwzględniał strategię nauki opartą na całości zaplanowanego programu bądź też umożliwienie seleketywnego wyboru interesującej części kursu. Takie rozwiązanie umożliwia pewnego rodzaju indywidualizację nauki. Kursant sam może określić swój stopień zaawansowania w danej tematyce, co w przypadku osób z większą wiedzą oznaczałoby „przyśpieszoną naukę”. Z drugiej strony podzielenie marteriału na partie umożliwia indywidualne tempo pracy, co z kolei wyrównuje szanse na dokładne przyswojenie nowej wiedzy, niezależnie od zdolności kursantów. Całość kursu miałaby być wzmocniona testami i różnego rodzaju podsumowaniami modułu.

            „(…) Mając na uwadze aktywność ucznia można traktować nauczanie programowane  jako prowokowanie ucznia do działania ukierunkowanego treścią zadań przedstawionych mu do rozwiązywania i zapewnienie ciągłego dopływu informacji sterujących jego działalnością (…) uczeń jest aktywny, działalnością jego steruje sie w sposób ciągły, co w efekcie wyklucza możliwości powstawania luk w przyswajalnym materiale, a informacje o wynikach, poza funkcją komunikatywną, pełnią rolę wzmocnień, utrwalając reakcje prawidłowe. Koncepcja uwzględnia więc rolę  aktywności ucznia, rolę informacji o rezultatach i rolę wzmocnień społecznych, zapewniając jednocześnie wgląd w przebieg uczenia sie, by nie dopuścić do pominięcia jakichkolwiek ważnych fragmentów treści. „[2]

4. Szanse i Zagrożenia Edukacji na odległość

   Zauważono wady i zalety tego typu nauczania. Według autorów, podważających pierwotną idee Skinnera, nauczanie programowe ograniczałoby twórcze i samodzielne myślenie. Wspomniano również o utrudnieniu współpracy i nieznacznym kształtowaniu tej umiejętności, co byłoby problematyczne szczególnie w przypadku osób młodszych. Nauczanie programowane uznano również za naukę silnie ustandaryzowaną, czyli bierną.[3] Oczywiście przez ponad 50 lat idea Skinnera bardzo się rozwinęła, a przede wszystkim zmaterializowała, ponieważ dzisiaj stworzone podwaliny nauczania programowego stosuje się w tworzeniu kursów e-learningowych. Pewne wady zostały zminimalizowane, dostrzeżono również sporo zalet, np. ułatwienie nauki osobom z niepełnosprawnością, oddalonych demograficznie od szkoły czy matkom wychowującym dzieci, które z łatwością mogą wygospodarować więcej czasu na przejście modułu. Nauka zdalna daje nam dowolność miejsca i czasu. Ponadto z reguły taka nauka jest tańsza oraz dostępniejsza dla większej liczby odbiorców. Technologia umożliwiła nam również śledzenie postępów kursantów oraz dokładniejsze sprawdzanie ich wiedzy na różnym etapie nauki. Niestety wraz z rozwojem e-learningu zauważono kolejne wady związane z umiejętnościami technicznymi, które są konieczne do swobodnego poruszania się po sieci, a także możliwe pojawienie się problemów z łączem internetowym w niektórych miejscach geograficznych. To, co można uznać za wadę względem nauczania tradycyjnego, to posiadanie dużej motywacji u kursantów, aby taką naukę ukończyć. W tej formie nie ma poczucia odpowiedzialności względem nauczyciela. Potrzebna jest samodyscyplina.

Z tej przyczyny podjęłam się pracy, która mogłaby stworzyć zarys koncepcji możliwej do zrealizowania, aby na tę motywację u kursantów świadomie wpływać.

5. Dekalog E-learningu

„Motywacja to nie jakaś sekretna formuła sprzedawana tylko najlepszym sportowcom i motywatorom. Jest to raczej prosta strategia umysłowa, której można się nauczy samemu; coś, co może nam towarzyszyć wtedy, gdy jest potrzebne.”[4]

Teorię Skinnera o dawkowaniu i powtarzaniu wiedzy, warto uzupełnić o jeszcze jedną koncepcję nauczania. W przypadku kształcenia osób dorosłych warto jest prowadzić proces nauczania od ogółu do szczegółu – metodą dedukcyjną, która byłaby zdecydowanie trudniejsza dla młodszych odbiorców. Powodem jest rozpoczęcie omawiania zagadnienia od przykładu bądź pytania nakłaniającego do sięgnięcia po własne doświadczenia. Pytanie może mieć również formę ćwiczenia, z którego wnioski odnoszą się do ogólnych zależności. To, co równie istotne to porządkowanie omawianego materiału od najogólniejszych zagadnień do szczegółowych. Posługiwanie się sloganem zawodowym, nie wykształtuje nawyku porozumiewania się takim językiem w pracy – jeśli nie rozumie się znaczenia tych słów.

Nie warto pomijać zasad wyznaczonych przez Grażynę Wieczorkowską-Wierzbińską, odnoszących się do skutecznego prowadzenia e-learningu. Nazwano je dekalogiem e-learningu:[5]

„1. Łącz edukację internetową ze stacjonarną („Be blended”).

2. Połóż większy nacisk na interakcję ze studentami niż na opracowywanie wymyślnych, zautomatyzowanych narzędzi.

3. Stwórz grupę społeczną z uczestników zajęć, pracując w zespole z integratorem oraz asystentami.

4. Indywidualizuj poziomy trudności kursu.

5. Stawiaj dobrze określone cele — nie przeładowuj programu.

6. Bądź multimedialny — w szczególności nagrywaj pliki dźwiękowe.

7. Planuj aktywność studenta, sprawdzaj stopień przyswojenia wiadomości — automatyzuj testowanie.

8. Oddzielaj proces nauczania od fazy certyfikacji — pozwalaj na powtarzanie testów w fazie uczenia.

9. Monitoruj proces edukacyjny — w ankietach ewaluacyjnych zadawaj pytania otwarte.

10. Bądź elastyczny.”

     Grażyna Wieczorkowska-Wierzbińska poruszyła również zagadnienie dotyczące dostępności kursu. Czym więcej czasu i swobody mamy nazrealizowanie celu, tym większa szansa niepowodzenia.

            „Mimo olbrzymich pieniędzy inwestowanych w przygotowanie doskonałych szkoleń elektronicznych, np. do nauki języka obcego, wciąż przegrywają one z kursami prowadzonymi przez dobrego lektora. Dlaczego? Przecież program multimedialny pozwala uczyć się o dogodnej dla nas porze, w dogodnym dla nas miejscu. Okazuje się jednak, że właśnie nadmiar tej wolności jest dla nas zabójczy. W przeładowanym informacjami środowisku reagujemy zazwyczaj na najsilniejsze bodźce – jak rodzina czy praca, łatwo spychając naukę na dalszy plan. Zaletą zajęć stacjonarnych jest odizolowanie uczących się od świata zewnętrznego.”[6]

Podobny wniosek, możemy znaleźć w przemyśleniach Philipa Zimbardo, który również opowiada się za ograniczeniem czasu przypadającego na jedną lekcję.[7]

Psycholog udziela również paru innych wskazówek, które mają na celu zwiększyć efektywność procesu kształcenia:[8]

  • Uczenie się całościowe – ogólne zapoznanie materiału, zanim wprowadzi się szczegółowe informacje. Stano to umysłowy fundament, dla uszczegółowienia wiedzy.

  • Powtórzenia rozłożone w czasie – parokrotne zapoznanie się z materiałem, rozłożone w dogodnych odstępach czasowych.

  • Najbardziej skuteczne dla zapamiętana, będzie skupienie całej uwagi na jednej dawce materiału. Dodatkowe rozpraszanie się widzą z innego zakresu, może utrudnić przyswojenie wiedzy.

  • Posługiwanie się przykładami w omawianych zagadnieniach ułatwi przywołanie informacji.

  • Pytania „sprawdź czy rozumiesz” oraz pokazy „zrób to sam” działają pozytywnie na zrozumienie i utrwalenie omawianych zagadnień.

[1]admission.enrollment.cmu.edu/pages/pre-college-nhsga [dostęp: 29.04.2017]

[2]Włodarski Z, Psychologiczne  prawidłowości uczenia się,Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne, Warszawa 1976,  s.194-195

[3] Kupisiewicz Cz, Nauczanie programowane, Państwowe zakłady wydawnictw szkolnych, Warszawa 1793.

[4] Andreas  S, FaulknerCh, NLP. Nowa technika osiągania sukcesów, przeł. Sztukowski W, Zawadzka A, Helion, Gliwice 2006,  s. 62

[5] Wieczorkowska G, Madey J, Dekalog edukacji internetowej,  Uniwersytet Warszawski, Warszawa 2007.

[6] Wieczorkowska-Wierzbińska G, Psychologiczne Ograniczenia, Wydawnictwo Naukowe Wydziału Zarządzania UW, Warszawa 2011, s. 310

[7]Zimbardo.Ph, Psychologia. Kluczowe koncepcje  t.II., Wydawnictwo  Naukowe PWN, Warszawa 2010,  s. 306-310

[8]Zimbardo.Ph, Psychologia. Kluczowe koncepcje  t.II., Wydawnictwo  Naukowe PWN, Warszawa 2010, s. 241-24


0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk
Brak produktów w koszyku!
0